L’OREAL PARIS | nowości kosmetyczne

DSC08935 DSC08936

Witajcie Moi Drodzy! W to niedzielne popołudnie, chcę się z Wami podzielić nowościami kosmetycznymi od marki L’OREAL Paris, które zagościły w mojej kosmetyczce. Jeżeli chodzi o kosmetyki kolorowe, to z firmy L’OREAL Paris mam ich dość sporo. Moim dotychczasowym ulubieńcem jest podkład True Match. Mimo, że trochę wysusza, to w porównaniu z innymi (a przetestowałam ich spoooro), najlepiej stapia się z cerą. Jest dość lekki, nie zapycha i co najważniejsze – długo utrzymuje się na buzi. W tym zestawieniu moją szczególną uwagę zwróciły natomiast pomadki (przepiękne matowe odcienie utrzymujące się na ustach kilka godzin). Możecie je kupić jako tradycyjne szminki lub w formie palety (wbrew pozorom zawiera także matowe kolory).

DSC08938 DSC08943 DSC08942 DSC08941

Na uwagę zasługuje również paleta korektorów. Skutecznie minimalizują widoczność przebarwień, cieni pod oczami, drobnych linii czy zaczerwienień. Długo utrzymują się na skórze, a szeroka gama pozwala na indywidualne dobranie niemal do każdej tonacji cery.

DSC08944 DSC08946 DSC08949

Na uwagę zasługuje także róż do twarzy, 3 w 1. INFALLIBLE SCULPT BLUSH, który umożliwia stworzenie tzw. efektu drappingu. Kontur twarzy zmienia się kolorem, który optycznie liftinguje, rzeźbi, czy wysmukla jej kształt. Efekt uzyskuje się za sprawą głębokiego odcienia rumieńca, czy jaśniejszej tonacji różu na górnej części kości policzkowej. Jego twórczynią jest Way Bandy, sławny wizażysta takich gwiazd, jak Elizabeth Taylor, Cher, czy Barbara Walters. Swój patent na konturowanie różem opublikował w 1984 we własnej książce pt. „Designing your face”, którą uważa się za urodową biblię. To z niej dowiadujemy się, jak perfekcyjnie „udrapować” twarz, by optycznie zmienić jej kontur poprzez uwydatnienie kości policzkowych.  Od teraz zamiast bawić się korektorem i fluidem, miksujemy kilka odcieni różu. W tym celu warto użyć zarówno kosmetyków w kompakcie, jak i takich o lekkiej, kremowej konsystencji. Wystarczy kilka pociągnięcia pędzlem, by uzyskać elegancki retro lookDraping w trzech krokach: 1. Uniesienie: połącz na nadgarstku dwa odcienie różu. Następnie aplikuj je za pomocą pędzla wzdłuż kości policzkowych, wykonując pociągnięcie aż do linii oka i początku brwi.  2. Modelowanie: teraz nałóż ciemniejszy odcień różu na przodzie policzków, owalnym ruchem, po czym aplikuj na nie rozświetlacz, delikatnie go rozcierając ruchem w górę.  3. Wykończenie: na koniec połącz ze sobą dwa odcienie różu (ciemny i jasny), uśmiechnij się i aplikuj je pędzlem na uwydatnione policzki z przodu twarzy. Wykończenie makijażu zapewni Ci nałożenie rozświetlacza na nosie oraz środkowym punkcie nad górną wargą.

DSC08956 DSC08953 DSC08955

Jeżeli chodzi o podkład INFALLIBLE MATTE i puder matujący z tej samej serii, to mogę śmiało powiedzieć, że ten duet w zupełności wystarczy, jeżeli w ciągu dnia zależy Wam na naturalnie wyglądającym, a zarazem trwałym makijażu. Kosmetyki dobrze stapiają się ze skórą, pięknie ją rozświetlają i wyrównują niedoskonałości. Cera wygląda na świeżą i promienną. Myślę, że seria podkładów i pudrów INFALLIBLE może stać się moim zamiennikiem dla serii True Match.

DSC08950

Czymże byłby makijaż bez podkreślonych i nienagannie wystylizowanych brwi? Wiele osób nadal bagatelizuje ten element, a to od niego tak naprawdę zależy całość naszego makijażu oka, o ile nie twarzy. Odpowiednio wymodelowane brwi potrafią niemal zmienić nasze rysy. Optycznie wysmuklić, jak również pogrubić twarz. Nie zapominajmy więc, że umiar wszędzie jest wskazany. Jeżeli jesteś blondynką, sięgaj po jaśniejsze odcienie. Nic nie wygląda tak tandetnie i szpetnie, jak czarne niczym sadza brwi i jasne blond włosy… Co do samych produktów: osobiście pozostaję przy mojej kredce z Lovely i transparentnym żelu do brwi od Maybelline, zbyt mocno się do nich przyzwyczaiłam. Jednak poniższe produkty również nie są złe. Jakość adekwatna do ceny, cienie trwałe i dobrze napigmentowane. Osobiście po prostu szybciej i precyzyjniej maluję się cienką, zatemperowaną kredką. Ta jest dla mnie zbyt toporna. Choć plus za szczoteczkę do rozcierania na drugim końcu!

DSC08957 DSC08961

You May Also Like

6 comments

Reply

Jakie cudeńka <3

Reply

🙂 :*

Reply

Piękne kolory tych matowych szminek 🙂

Reply

też chcę 🙂 ❤

Reply

Czy ja wiem czy aż TAK tandetnie..kwestia gustu. Sama jestem brunetką, ale podobają mi się czasami czarne brwi u blondynki, zwłaszcza brwi pięknie wymodelowane…

Reply

Kwestia gustu, dokładnie 😉 Dlatego moim zdaniem takie ‚coś’ zawsze będzie wyglądać tandetnie 😉 http://3.bp.blogspot.com/-pvNvHyEPrYU/VLe1LXEOFNI/AAAAAAAAGlY/z3oBtCWTYw0/s1600/pobrane-horz.jpg

Leave a Reply

Your email address will not be published.