Szanuj siebie na tyle, by odejść od wszystkiego, co Ci nie służy, co Cię nie rozwija i co nie daje Ci szczęścia

maya prom sequin dress wedding look11Uczucia działają podobnie jak linka. Naciągane zbyt mocno pękają. A im ktoś ma wyższe poczucie własnej wartości, a niższy poziom tolerancji dla dziecinnych zachowań, tym szybciej jego zaangażowanie pęka.” Volant

Jak mawiał Oscar Wilde, w dzisiejszych czasach ludzie znają cenę wszystkiego, lecz nie znają wartości niczego. Dlatego życie trzeba porządkować. Codziennie.  Musisz się zdecydować, czego chcesz się trzymać. Musisz wiedzieć, co trwa, a co przeminęło i czasami ustalić, czego nigdy nie było. I musisz sobie pewne rzeczy odpuścić. Jak? Zdecydowanie. Po co? Dla bycia lepszą wersją siebie – dla siebie. Dla bycia osobą, dla której inni będą chcieli być bardziej wartościowi, a nie taką, która rezygnuje ze swoich zasad, tylko dlatego, że obawia się, że nikt ich nie spełni. Nie bój się. Trzymaj się swoich standardów, tego, co Cię definiuje, tego co sprawia, że jesteś produktem premium. Produkty te mają to do siebie, że może sobie na nie pozwolić głównie klasa premium.

Nic co mierzalnie wartościowe nie jest powszechnie dostępne, a ilość nigdy nie oznacza jakości. Przykłady?  Moët & Chandon pije podczas Sylwestra mniej osób niż Igristoje. Rolexa nie kupisz na wyprzedaży w Biedronce, a Chanel zawsze będzie mieć mniej klientek niż CCC. Nie słyszałam jednak kiedykolwiek, żeby dyrektor kreatywna domu mody ubolewała nad tym, że jej produkty nie są reklamowane w gazetkach promocyjnych wrzucanych każdemu do skrzynki i aby podjęła jakiekolwiek kroki w kierunku, by to zmienić. 

Podobnie z nami drogie Panie… Kobiety, które nie udają ameby wyposażonej w waginę oraz mają swoje życie i zasady częściej są same niż te, które godzą się być tzw. „zakładką” i uprawiają ku*estwo/frajerstwo bezpłatnie (bo dobra dzi*wa zgarnia przynajmniej za robotę dobry hajs). Tak btw, pamiętacie ten cytat Bukowskiego? „Facet potrzebuje wielu kobiet jeśli żadna z nich nie jest nic warta.”  True story.

Dlatego coś, co dla Ciebie jest sufitem dla innych może być brudną podłogą. Masz to, na co się godzisz. Szanuj więc siebie na tyle, by odejść od wszystkiego, co Ci nie służy, co Cię nie rozwija i co nie daje Ci szczęścia.

Nie przeskakuj oceanów dla tych, którzy nie przeskoczą dla Ciebie nawet kałuży.

Nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś tym, którzy postanowili Cię nie zrozumieć.

Nie spiesz się do bylejakości, bo na nią zawsze będziesz mieć czas.

_____________________________________________________________________________________________

Jakiś czas temu nagrałam dla Was film pt. Autoportret. Część pewnie nie widziała, więc wrzucam bezpośrednio. Całość jest dość długa, raczej tylko dla wytrwałych, więc puszczam Wam go od połowy. Nagrywałam go jeszcze w lipcu, natomiast nadal jest równie aktualny i po części odnosi się do tego wpisu 😉

maya prom sequin dress wedding look12maya prom sequin dress wedding look7 maya prom sequin dress wedding look10 maya prom sequin dress wedding look1 maya prom sequin dress wedding look13 maya prom sequin dress wedding look3 maya prom sequin dress wedding look5 maya prom sequin dress wedding look2 maya prom sequin dress wedding look9maya prom sequin dress wedding look8

W dzisiejszym zestawie wykorzystałam sukienkę marki MAYA od TONEXT OUTLET TUTAJ | kolczyki APART | szpilki CASADEI oraz torebkę od MONASHE.PL

You May Also Like

18 comments

Reply

Naprawdę pięknie! 🙂

Reply

Ewo, dziękuję 🙂

Reply

Świetna sukienka! Ten kolor pasuje do Ciebie idealnie!

Reply

Dziękuję! 😉

Reply

Przepiękna suknia 🙂 podkreśla fenomenalnie figurę 🙂

Reply

Agata, dziękuję 🙂

Reply

Ucieczka jest właściwym rozwiązaniem? Odejście od spraw/osób/relacji w obliczu pierwszych trudności czy nieporozumień jest w porządku? Skupiasz się wyłącznie na swojej perspektywie, bez możliwości spojrzenia na drugą stronę medalu. Aby przybliżyć Ci, o co mi tak naprawdę chodzi, odwrócę perspektywę samego tytułu: Odchodzi ode mnie wszystko, co ograniczam, czemu nie pozwalam się rozwinąć i po prostu to unieszczęśliwiam. I postaw się teraz na miejscu męża zostawionego przez żonę, ponieważ w jej mniemaniu ją unieszczęśliwiał, a robił wszystko, co mógł, aby tak nie było. Albo chorego dziecka, które zostało pozostawione w szpitalu po urodzeniu, bo jego choroba ograniczała jego matkę. Takich przykładów mogę wyciągnąć jeszcze kilkanaście, kilkadziesiąt, a życie bywa przewrotne i nigdy nie wiesz tak naprawdę, kiedy i po której stronie sytuacji się znajdziesz. Każda sytuacja i każda osoba jest inna. Zawsze jest coś pod spodem, drugie dno, do którego warto się przybliżyć, poznać, a może się okazać, że trzeba zawalczyć lub przynajmniej przewartościować swoje zachowanie, myślenie lub postawę. Może warto odejść od podejścia, „odchodzę, bo mi się nie podoba”, a przejść do stylu „to nie moja bajka, ale warto się temu przyjrzeć z bliska i dać temu szansę” 🙂 Bo często myślimy, że cały świat jest przeciwko nam, a później się okazuje, że to w nas jest problem… Odejście jest dla tchórza, który nie zmierza się z problemami, nie pracuje nad sobą, nad własnymi relacjami i nie chce tej pracy podjąć.
Odejście jest ostatecznością, kiedy po wielu próbach naprawdę opadają ręce i nie ma żadnych innych możliwości. Jeżeli o to chodzi w tym tekście, to w moim mniemaniu, powinno być to zaakcentowane. PS. Nawet dziewczyny w związkach mają swoje życie i swoje zdanie 🙂

Reply

Beato, dziękuję za komentarz, ale chyba kompletnie nie zrozumiałaś przekazu tekstu 😉 mimo to szanuję i pozdrawiam!

Reply

Myślę, że zrozumiałam Twój tekst bardzo dobrze, a to, że się z Tobą nie zgadzam, nie oznacza, że go nie rozumiem. Mamy prawo się nie rozumieć nawzajem, bo mamy prawdopodobnie inne punkty widzenia. Ty teoretyzujesz na tematy, z którym ja stykam się na co dzień. Uwierz mi – życie nie jest takie proste, szacunek do siebie nie bierze się z ucieczki czy z internetu, a teksty z „podnioslymi” hasłami na pewno nie pomogą kobietom go odszukać.

Piękna sukienka. Pasuje Ci.
Pozdrawiam!

Reply

Beato, właśnie, zacznijmy od tego odmiennego punktu widzenia. Być może wynika on z tego, że Ty dopasowałaś do tekstu konkretne sytuacje, o których nie ma w nim mowy, ani ja pisząc go, nie miałam ich na myśli. Nie teoretyzuję w tekście żadnych konkretnych tematów oprócz bycia przez niektóre kobiety darmową bańką na spermę. Jeżeli jednak miałabym powiedzieć, o czym myślałam pisząc go, to była np. nierozwijająca praca czy pseudo przyjaciele. Uważam, że jeżeli wiemy czym jest szacunek do nas samych nie będziemy utrzymywać relacji np. z osobami, które notorycznie nas wykorzystują lub okłamują dla osiągnięcia własnych korzyści.

Wiem, że życie nie jest proste i nie wyciągnęłam tej wiedzy ani z ucieczki ani tym bardziej z internetu. Nikt nie chodził i nie idzie w moich butach, nie wie co dokładnie się u mnie dzieje, więc wybacz, ale nie masz prawa oceniać skąd/na jakiej podstawie biorę moje doświadczenia życiowe. To, że nie narzekam publicznie, nie mówię o problemach lub nie wrzucam mało ciekawych sytuacji z mojego życia, nie świadczy o tym, że ich nie mam.

Szacunek powinien brać się ze świadomości tego, że każdy z nas jest człowiekiem posiadającym godność. Nie musimy się wzajemnie wszyscy lubić/kochać, ale powinniśmy się szanować. Jeżeli ktoś celowo stara się zaburzyć naszą strefę komfortu poprzez swoje np. nieetyczne zachowanie, to nie widzę powodu by trwać w takich relacjach. Dotyczy to każdej, tj. pracy, przyjaźni, miłości czy nawet znajomości sąsiedzkich.

Dziękuję za komplement, również pozdrawiam!

p.s. co do związków: uważam, że swoje życie i swoje zdanie każdej z połówek jest elementem niezbędnym by związek miał rację bytu. Jedyną skuteczną receptą na jego powodzenie jest niezatracenie się i nierezygnowanie z siebie, a zrozumienie swoich stref komfortu, pasji i wzajemne dopełnianie każdego dnia.

Reply

mocne słowa Aniu! chyba jesteś na cos lub kogos zła,niestety myslenia innych kobiet nie zmienisz……

Reply

Nie chcę nikogo zmieniać i nie jestem zła 😉

Reply

Moim zdaniem Ania napisała bardzo wyważonym tonem i mądrze. Pokazała, że ma super podejście do życia, wie czego chce i co ceni w życiu i w innych ludziach, a do tego szanuje innych i przede wszystkim nie szuka wyimaginowanych problemów tak jak Beata, którą ktoś powinien pożądnie wytargać za karę za ucho, to może by oprzytomniała i przestała szukać wszędzie dziury w całym, bo jej po prostu nie znajdzie skoro jej po prostu nie ma.

Reply

Marina, bardzo dziękuję za konstruktywny komentarz! 😉 tak jak napisałam wyżej, szanuję różne podejścia do spraw i życia. Póki ktoś nie wchodzi w moją strefę komfortu – nie będę polemizować z nim i jego wizją świata. Dystans, dystans i jeszcze raz dystans, bo inaczej wszyscy umrzemy 😉

Reply

A ja uważam, że całkiem konstruktywnie to zjebałaś panią Beatę, której się to po prostu należało, bo doszukuje się w Twoich słowach czegoś, czego nie powiedziałaś. Bardzo zasłużenie i brawo za dystans i dobór argumentów!

Reply

Exelionora, dziękuję za komentarz… 😉

Reply

Śliczne zdjęcia – wszystko pasuje idealnie. Magia kolorystyki i doboru najmniejszych szczegółów robią wrażenie! Aż ciężko oderwać wzrok. A jak z pogodą? Ostatnio trochę piździaweczka na dworze, a Ty wytrzymałaś w takim stroju całą sesje?

Reply

Marina, dziękuję za miłe słowa 😉 miło mi, że ktoś zauważa te wszystkie detale 😉 sesję robiłam jeszcze w sierpniu, więc bezproblemowo.

Leave a Reply

Your email address will not be published.