Czerwień – barwa seksowna i ultrakobieca. Podobno kolor ten rozbudza pożądanie i wpływa bardzo silnie na nasze emocje. Czerwień przyciąga wzrok. Nie bez powodu wybierają ją pewne siebie kobiety. Kolor ten wyróżnia się z tłumu i przyciąga wzrok. Badania mówią, że sprawia iż mężczyźni wyżej oceniają naszą atrakcyjność, kwalifikując nas jako bardziej uwodzicielskie i zmysłowe. Efekt „czerwonej sukienki” może być więc pomocny w sytuacji, gdy chcesz wywołać na kimś spektakularne wrażenie i rozbudzić jego wyobraźnię do… czerwoności 😉

Red colour – sexy and very feminine. Apparently this color awakens desire and affects our emotions very much. Red attracts attention. It is not without reason that women choose her. This color stands out from the crowd and catches the eye. Researches say that it makes men rate our attractiveness higher, qualifying us as more seductive and sensual. The effect of the „red dress” can be helpful in a situation where you want to create a spectacular impression on someone and awaken his imagination to … redness;)

DRESS/SUKIENKA: TONEXT HERE/TUTAJ | SHOES/BUTY: LOUBOUTIN | BAG/TOREBKA: CHANEL | WATCH/ZEGREK: MOCKBERG | BRACELET: CARTIER

Jak się ubrać do teatru?  Jeszcze do niedawna przyjmowało się, że dress code wymaga od nas galowej sukienki czy kompletu w stonowanych barwach. Na szczęście współczesna elegancja pozwala na większą swobodę i dlatego dobór eleganckiej sukienki koktajlowej, nawet w ulubionym kolorze nie będzie wyrazem nietaktu. Jeżeli szukasz bezpiecznej i klasycznej opcji, postaw na małą czarną 🙂 Sukienka do teatru to najczęściej wybierana opcja. Na premierę warto zdecydować się na elegancką sukienkę wieczorową lub nieco mniej formalną sukienkę koktajlową.

Wybierając się do teatru powinniśmy dopasować strój do wydarzenia tak, by za jego pomocą okazać szacunek artystom występującym na scenie. Dla jednych z nas odpowiednią kreacją będzie sukienka wieczorowa, inne z nas zapewne będą wolały dobrać koszulę do eleganckich spodni. I super! Moim zdaniem przede wszystkim należy ubrać się stosownie do okazji. Dla większości z nas wyjście do teatru, opery czy filharmonii nie jest codziennym wydarzeniem, stąd warto podkreślić to odpowiednim ubiorem.

How to dress for the theater? Recently it was assumed that the dress code requires a gala dress or a set in subdued colors. Fortunately, contemporary elegance allows for greater freedom. Therefore the selection of an elegant cocktail dress, even in your favorite color, will not be a word of tactlessness. If you are looking for a safe and classic option, put on a little black dress 🙂  At the premiere, it is worth choosing an elegant evening dress or a slightly less formal cocktail dress.

When we are going to the theater, we should match the outfit to the event. In that way we can show our respect for the artists performing on the stage. For some of us, the appropriate dress will be an evening dress, other of us will probably prefer to choose a shirt for elegant trousers. And great! In my opinion, first of all you should dress according to the occasion. For most of us, going to the theater, opera or philharmonic is not an everyday event, because of that fact it is worth emphasizing with appropriate clothing.

DRESS/SUKIENKA: NEXT via TONEXT OUTLET LUBLIN | SHOES/BUTY: AMICLUBWEAR | BAG/TOREBKA: CHANEL | WATCH/ZEGAREK: MOCKBERG

Życie to magia. Nie zdajemy sobie sprawy jak wielką ilością zmysłów odbieramy otaczający nas świat. Tak bardzo skupiamy się na tym, co jest bezpośrednio namacalne, że niemal całkowicie zatracamy naszą naturalną intuicję. Moim zdaniem to błąd. Jesteśmy naturą, częścią całości, która tylko na pierwszy rzut oka wydaje się być jednostkowa. Jesteśmy energią. Energią, która łączy nas ze wszystkim dokoła. Każda emocja, każde słowo, każda myśl, którą kierujemy do wszechświata ma swoje odbicie w naszej teraźniejszości. Dlatego tak ważne jest, żeby nosić w sobie i dawać wokoło pozytywne emocje i wibracje. Jesteś tym, co z siebie dajesz. I choć może w tym momencie pukasz się w głowę czytając te słowa, to spróbowanie pozytywnego, pełnego dobrej energii dla ludzi i zwierząt nastawienia, nic Cię nie kosztuje. To tylko Twoja chęć i codzienny wybór. Zwróć uwagę na dobro w swoim życiu.

Zanim zaczniesz mówić – posłuchaj.
Zanim napiszesz – pomyśl.
Zanim wydasz – zarób.
Zanim się pomodlisz – przebacz.
Zanim znienawidzisz – pokochaj.
Zanim zrezygnujesz – spróbuj.
Zanim umrzesz … Żyj.

Kocham naturę. Uwielbiam las… To miejsce, które zawsze niesamowicie pozytywnie na mnie działa. Gdy tylko mam możliwość staram się spędzić w nim kilka godzin. Ta cisza, ten spokój i niesamowita energia działa na mnie jak najlepsze lekarstwo. To dla mnie remedium na ciągły bieg i zgiełk miasta, w którym na co dzień funkcjonuję. Mimo, że ogromną przyjemność sprawia mi praca w sercu miasta, to czasem potrzebuję swoistego katharsis. Las to miejsce, gdzie wyczuwam najwięcej dobrej energii. Gdzie prawdziwie odpoczywam. Gdzie najlepiej mi się rozmawia z moimi Aniołami. Spaceruję, oddycham, przyglądam się i czuję niesamowitą wdzięczność, że mogę być w tym miejscu. Dziękuję za to, co dzieje się w moim życiu. Za dobro, ale i za lekcje. Wyciszam się. Medytuję. Wierzę i ufam, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Spróbujcie, z całego serca polecam. To nic nie kosztuje, a może przynieść bezcenne efekty.

p.s. a wiecie jaki kolor ma Wasza aura? 🙂

Life is magic. We do not realize how many senses we receive from the world around us. We focus so much on what is directly tangible that we almost completely lose our natural intuition. In my opinion, this is a mistake. We are nature, a part of the whole, which at first glance seems to be individual. We are energy. Energy that connects us with everything around. Every emotion, every word, every thought we turn to the universe has its reflection in our present. That is why it is so important to give positive emotions and vibrations around. You are what you give. And although at this point you can get in your head reading these words, trying to get a good, full of good energy for people and animals is not costing you anything. It’s just your willingness and daily choice. Pay attention to good things in your life.

Before you start talking – listen.
Before you write – think.
Before you spend – earn money.
Before you pray – forgive.
Before you hate it – love it.
Before you quit – try.
Before you die … Live.

I love nature. I love the forest … This is a place that always works extremely positively on me. Whenever I have the opportunity, I try to spend a few hours there. This silence, this peace and amazing energy are the best medicine. For me it is a remedy for a constant run and the hubbub of the city in which I work every day. Although it is a great pleasure for me to work in the heart of the city, just sometimes I need a kind of catharsis. The forest is a place where I sense the most energy. Where I truly rest. Where I can have the best conversation with my Angels. I walk, breathe, watch and feel the incredible gratitude of this place. I am thankful for what is happening in my life. For the good, but also for the lessons. I’m able to calm down. I meditate. I believe and trust that nothing happens without a reason. Try it, I wholeheartedly recommend it. It costs nothing but can bring invaluable results. What will your tomorrow look like? It depends on you. Your life is your choices.

P.S. Do you know what color your aura has? 🙂

DRESS/SUKIENKA: TED BAKER via TONEXT OUTLET HERE/TUTAJ | WREATH/WIANEK: GREEN DWARF HERE/TUTAJ

Autorem zdjęć jest Kasia z Green Dwarf! The author of the pictures is Kasia from Green Dwarfpost production: me 🙂

Life is magic. We do not realize how many senses we receive from the world around us. We focus so much on what is directly tangible that we almost completely lose our natural intuition. In my opinion, this is a mistake. We are nature, a part of the whole, which at first glance seems to be individual. We are energy. Energy that connects us with everything around. Every emotion, every word, every thought we turn to the universe has its reflection in our present. That is why it is so important to give positive emotions and vibrations around. You are what you give. And although at this point you can get in your head reading these words, trying to get a good, full of good energy for people and animals is not costing you anything. It’s just your willingness and daily choice. Pay attention to good things in your life.

Before you start talking – listen.
Before you write – think.
Before you spend – earn money.
Before you pray – forgive.
Before you hate it – love it.
Before you quit – try.
Before you die … Live.

I love nature. I love the forest … This is a place that always works extremely positively on me. Whenever I have the opportunity, I try to spend a few hours there. This silence, this peace and amazing energy are the best medicine. For me it is a remedy for a constant run and the hubbub of the city in which I work every day. Although it is a great pleasure for me to work in the heart of the city, just sometimes I need a kind of catharsis. The forest is a place where I sense the most energy. Where I truly rest. Where I can have the best conversation with my Angels. I walk, breathe, watch and feel the incredible gratitude of this place. I am thankful for what is happening in my life. For the good, but also for the lessons. I’m able to calm down. I meditate. I believe and trust that nothing happens without a reason. Try it, I wholeheartedly recommend it. It costs nothing but can bring invaluable results. What will your tomorrow look like? It depends on you. Your life is your choices.

P.S. Do you know what color your aura has? 🙂

Biznesowy look wymaga perfekcji i przestrzegania zasad dress codu. Powinien być elegancki, klasyczny, ale niekoniecznie… nudny. Moda biznesowa nie musi być nudna! Dlatego dziś chcę Wam pokazać żakardowy garnitur, który może się sprawdzić w biurze, jeśli dobierzemy do niego odpowiednie dodatki. Mówiąc odpowiednie mam na myśli w tym samym, stonowanym, najlepiej czarnym kolorze.

Ten garnitur jest modny, nowoczesny, a jednocześnie skrojony zgodnie z etykietą biznesu. Z jednej strony nietuzinkowy ze względu na materiał, z którego został wykonany, a z drugiej na tyle uniwersalny by wykorzystać go również na biznesowej kolacji czy bankiecie. Jak dla mnie jest wyważonym połączeniem kobiecości, ekstrawagancji i biznesowej elegancji. Ostatnio stał się jedną z moich ulubionych rzeczy w szafie! Stanowi awangardową alternatywę dla klasycznego, czarnego garnituru. To inaczej zdefiniowana biznesowa klasyka 🙂

Jeżeli podoba Wam się taka wersja garnituru, to mam dla Was na niego rabat 20% na hasło apieceofanna20pl

SPODNIE/TROUSERS: NAKD HERE/TUTAJ https://www.na-kd.com/pl/na-kd-party/proste-spodnie-zakardowe-cobalt

MARYNARKA/BLAZER: NAKD HERE/TUTAJ https://www.na-kd.com/pl/na-kd-party/zakardowa-marynarka-cobalt

A business look requires perfection and adherence to dress code rules. It should be elegant, classic, but not necessarily … boring. Business fashion does not have to be boring! That’s why today I want to show you a jacquard suit that can work in the office if you choose the right accessories for it. When I say the right one, I mean in the same, subdued, preferably black color.

Suit is fashionable, modern and at the same time cut according to the business label. On the one hand, extraordinary due to the material from which it was made, and on the other universal enough to use it also for a business dinner or a banquet. As for me, it is a balanced combination of femininity, extravagance and business elegance. It has become one of my favorite things in the wardrobe! It is an avant-garde alternative to the classic black suit. This is a business classic defined in a different way 🙂

If you like this suit version, then I have a 20% discount for you. Use a promo code: apieceofanna20pl

Pod wpisem #birthdaygirl, z którego dowiedzieliście się, że skończyłam 30 lat, stwierdziliście, że zdecydowanie na tyle nie wyglądam. You made my day! Niezmiernie mi miło i oczywiście bardzo się z tego powodu cieszę słysząc takie głosy! Chyba jak każda kobieta chciałabym możliwie jak najdłużej wyglądać świeżo i młodo, niezależnie od spadających kartek z kalendarza… Dostałam od Was na priv również kilka wiadomości, w których pytałyście mnie, co zrobić żeby wyglądać młodziej niż wskazuje na to metryka. Otóż, sposobów jest kilka… Po pierwsze: DIETA. Jesteśmy tym, co jemy. Mówiąc o diecie mam na myśli zbilansowany, zrównoważony i dobrany (najlepiej przez dietetyka) indywidualnie do potrzeba każdego z nas jadłospis (już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad wprowadzeniem na blogu działu „ZDROWIE” i chyba w końcu to zrobię). Po drugie: KOSMETOLOGIA I MEDYCYNA ESTETYCZNA. Powinny one tworzyć nierozerwalny duet, by przynosiły widoczne efekty. Stosując tę mieszankę mogę dać Wam słowo, że po prostu będziecie wyglądać i czuć się lepiej w swojej skórze. Człowiek szczęśliwy sam ze sobą, to człowiek potrafiący okazać dobre emocje innym.

Nie jestem zwolennikiem botoksu i skalpela. Uważam to za ostateczność i dopóki to możliwe, będę omijać te dwie możliwości szerokim łukiem. Organizm możecie odmłodzić przede wszystkim dietą, a wspomagająco dołożyć do tego nieinwazyjne zabiegi, tj. np. Termolifting ALMA NIR™  który wykonałam w klinice Laser Estetic w Lublinie. Jest on niezwykle szybkim i praktycznie bezbolesnym zabiegiem. Zabieg nie wymaga podania znieczulenia miejscowego. Przed zabiegiem przeprowadzamy konsultację kosmetologiczną wykluczającą wszelkie przeciwwskazania. Jeśli Pacjent zostanie zakwalifikowany do zabiegu,  dobieramy odpowiednie parametry lasera.

Dlaczego się zdecydowałam? Bo z wiekiem moja skóra traci kolagen, włókna wiotczeją, skóra opada i staje się mniej jędrna. Po to by przywrócić jej gęstość, sprężystość i wzmocnić włókna. Skóra w wyniku zabiegu została zagęszczona, odpowiednio napięta i odzyskuje utraconą elastyczność.

Co i jak? Jakie efekty?  Głowica ALMA wykorzystuje czerwone światło lasera. Pobudza i stymuluje fibroblasty do produkcji nowych włókien kolagenowych, aż o 30 procent. Najistotniejsze rezultaty to wygładzenie oraz spłycenie bruzd, jak również podniesienia owalu twarzy.Rezultaty uzyskane w odbudowie gospodarki kolagenowej skóry uwidaczniają się dwuetapowo. W dniu zabiegu dochodzi do termo-skurczu już istniejących włókien, natomiast produkcja nowych rozkłada się na okres od 1 do 6 miesięcy po zabiegu, co zapewnia naturalny efekt na dłuższy czas. Efekty przeprowadzenia takiego zabiegu to odpowiednio napięta, ujędrniona i elastyczna skóra.

Kiedy pojawiły się efekty i jak długo mają się utrzymać? Efekt ujędrnienia i rozświetlenia cery dostrzegłam już po pierwszym zabiegu. Najbardziej spektakularne rezultaty odmłodzenia skóry obserwujemy w czasie od 3 do 6 miesięcy po zabieguTerapia wymaga przeprowadzenia serii zabiegów, a ich ilość zależy od oceny kondycji skóry. Efekt zabiegu potrafią utrzymać się nawet do 1,5 roku przy stosowaniu się do pielęgnacji skóry zaleconej przez specjalistę.

Dla kogo przeznaczone są zabiegi termoliftingu NIR™?  Zabieg ujędrniający przeznaczony jest dla wszystkich kobiet i mężczyzn, bez względu na rodzaj skóry. Możemy go wykonać na każdym fototypie, skórze opalonej oraz naczyniowej.

Zabieg odpowiedni jest dla osób, które:

  • mają opadające powieki i policzki, opadający owal twarzy, zmarszczki oraz bruzdy nosowo – wargowe,
  • wiotkość w obrębie: brzucha, ud (także ich wewnętrzna strona), obszar nad kolanami, również wewnętrzna strona ramion, a nawet skóra dłoni,
  • chcą poprawić gęstość skóry,
  • jako profilaktyka przeciwstarzeniowa w wieku 25-35 lat.

UMÓW SIĘ NA BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ +48 512 160 009

In the blog post #birthdaygirl, you found out that I’m already 30 years old and you said that I definitely do not look like my age. You made my day! I am very pleased and of course I am very happy about hearing such voices! Probably like every woman I would like to look fresh and young as long as possible, regardless of the falling pages from the calendar … I received from you on priv also a few messages in which you asked me what to do to look younger than the metrics says. Well, there are several ways … First: DIET. We are what we eat. Talking about the diet, I mean balanced and selected (preferably by a dietitian) individually to the need for each of us a menu (for some time I have been thinking about introducing the „HEALTH” section on the blog and I will probably do so). Second: COSMETOLOGY AND AESTHETIC MEDICINE. They should form an inseparable duo to bring visible effects. Using this mix I can give you a word that you will just look and feel better in your skin. A human happy with himself is a human who can show good emotions to others.

I am not a botox and scalpel fan. I consider this to be a last resort and as long as possible I will avoid these two possibilities. The body can be rejuvenated primarily by diet and assistively contribute to non-invasive treatments. Termolifting ALMA NIR ™ which I made in the salon Laser Estetic in Lublin, it is an extremely fast and practically painless procedure. The treatment does not require local anesthesia. Before the surgery, we conduct a cosmetology consultation that excludes all contraindications. If the patient is qualified for surgery, we choose the appropriate laser parameters.

Why did I decide? Because with age, my skin loses collagen, the fibers fade, the skin falls and it becomes less firm. In order to restore its density, elasticity and strengthen the fibers. As a result of the treatment the skin has been compacted, adequately taut and regains lost elasticity.

What and how? What effects? The ALMA  uses red laser light. It stimulates fibroblasts to produce new collagen fibers by as much as 30 percent. The most important results are smoothing and shallowing the furrows, as well as raising the face oval. The results obtained in the reconstruction of the collagen management of the skin are visible in two stages. On the day of the procedure, thermo-contraction of already existing fibers occurs, while the production of new ones is spread over a period of 1 to 6 months after the treatment, which ensures a natural effect for a longer time. The effects of such an operation are properly tight, toned and elastic skin.

When did the effects appear and how long would they last? I noticed the effect of firming and brightening my skin after the first treatment. The most spectacular results of skin rejuvenation are observed within 3 to 6 months after the procedure. Therapy requires a series of treatments, and their amount depends on the assessment of the condition of the skin. The effect of the treatment can stay up to 1.5 years when applying to skin care recommended by a specialist.

Who is this type of termolifting treatments for? The firming treatment is intended for all women and men, regardless of the type of skin. We can do it on any phototype, tanned and vascular skin.

The treatment is suitable for people who:

  • have drooping eyelids and cheeks,
  • a drooping face oval, wrinkles and nasolabial furrows,
  • flaccidity within the abdomen, thighs (also their inner side),
  • the area above the knees, also the inner side of the shoulders and even the skin of the hand,
  • they want to improve skin density,
  • as anti-aging prophylaxis at the age of 25-35.

Dłonie są wizytówką kobiety. Są jednym z pierwszych elementów na jakie podczas pierwszego kontaktu zwracamy uwagę. Podczas spotkania potrafią powiedzieć znacznie więcej, niż kilka starannie przemyślanych słów.

Biznesowy dress code to kwintesencja profesjonalizmu, klasy i elegancji. To element savoir-vivre, który zawiera zbiór określonych zasad. Dotyczą one stylizacji, makijażu, fryzury oraz manicure.

Warto zacząć od tego, że jeszcze sto lat temu paznokcie malowały wyłącznie kobiety lekkich obyczajów. Do Europy zwyczaj ten dotarł w drugiej połowie XX wieku i przez długi czas traktowany był ze sporym dystansem. Pierwsze lody przełamywały artystki i gwiazdy kina, które stopniowo wprowadzały na salony zwyczaj lakierowana paznokci. Obecnie pomalowane paznokcie nie budzą już sprzeciwu w niemal żadnym środowisku, jednak kolor wciąż bywa kontrowersyjny.

Hands are the showcase of a woman. They are one of the first elements we pay attention during the first contact. During the meeting, they can say much more than a few carefully thought out words.

Business dress code is the quintessence of professionalism, class and elegance. It’s a savoir-vivre element that contains a set of specific rules.  Applies to stylization, makeup, hairstyles and manicures.

It’s worth starting with the fact that one hundred years ago, nails were painted only by women of light morals. This custom reached Europe in the second half of the twentieth century and for a long time was treated with considerable distance. The first ice was broken by artists and cinema stars who gradually introduced nail varnish custom to the society. Currently painted nails are no longer objectionable in almost any environment, however color is still controversial.

BLAZER/MARYNARKA ZARA, SKIRT/SPÓDNICA ATMOSPHERE , BLOUSE/BLUZKA ONLY: TONEXT OUTLET HERE TUTAJ | BAG/TOREBKA: CHANEL | HEELS/SZPILKI: CHRISTIAN LOUBOUTIN 

„Najbezpieczniejsze” kolory paznokci do biura to kolory neutralne – nude, odcienie beżu i delikatnego, pudrowego różu. W sytuacjach biznesowych sprawdzają się także paznokcie pomalowane bezbarwnym lakierem, który nadaje płytce delikatnego błysku. Aby jednak lakier mógł dobrze wyglądać, trzeba pamiętać o nadaniu paznokciom odpowiedniej długości i kształtu. Długość paznokci nie powinna przekraczać 2 lub 3 milimetrów ponad opuszek. Najbardziej uniwersalnym kształtem jest prosto spiłowany paznokieć z delikatnie zaokrąglonymi bokami, jednak równie dobrze wyglądają paznokcie, których kształt przypomina migdał.

W sytuacjach biznesowych kolorowe paznokcie są niedopuszczalne. Mam tu na myśli szczególnie te jaskrawe, neonowe. Wyjątkiem są głębokie odcienie czerwieni, które odpowiednio dobrane, potrafią nadać dłoni wyjątkowego smaku. Należy jednak pamiętać, że czerwone paznokcie to wyjątkowo mocny element całej stylizacji, więc pozostała część powinna być spokojna i stonowana.

Kolory w biznesowym dress code mają ogromne znaczenie. Dobrze jest się z ich znaczeniem zapoznać i świadomie po nie sięgać:

beżowy – takt, zaufanie
czarny – ekskluzywność, elegancja
niebieski – zaufanie
czerwony – pewność siebie, duże aspiracje
szary – kompetencje, szacunek
biały – uczciwość, czystość

The „safest” colors of nails for the office are neutral colors – nude, shades of beige and delicate, powder pink. In business situations, nails painted with clear varnish also work, which gives the tile a delicate flash. However, in order for the varnish to look good, you need to remember to give your nails the right length and shape. The length of the nails should not exceed 2 or 3 millimeters above the pads. The most universal shape is a straighten file with slightly rounded sides, but nails similar in shape to the almond look just as good.

In business situations, bright colored nails are unacceptable. I mean especially those bright, neon ones. The exception are deep shades of red, which, if is properly selected, can give your hand a unique taste. However, it should be remembered that red nails are an extremely strong element of the whole stylization, so the rest should be calm and toned down.

The colors in the business dress code are of great importance. It is good to know their meaning and consciously use them:

beige – tact, trust
black – exclusivity, elegance
blue – trust
red – self-confidence, big aspirations
gray – competence, respect
white – honesty, cleanliness

Ja ostatnio miałam przyjemność zrobić manicure biznesowy w @emilynails001 . Wybrałam głęboki odcień biznesowej czerwieni. To zdecydowanie mój ulubiony kolor i bardzo często do niego wracam. W połączeniu z tradycyjnym, biało czarnym zestawem ubrań, tworzy elegancki i równocześnie wyrazisty duet. Salon, gdzie zostały mi zrobione paznokcie znajduje się w @radissonblusobieski w Warszawie. Właścicielka – Emilka jest perfekcjonistką w swoim fachu. Nie tylko potrafi idealnie nadać kształt paznokciom, ale również zamiast wzmacniania żelem doradza położenie bazy proteinowej. Od tego momentu mój problem z odpryskiwaniem hybrydy po prostu zniknął. Jeżeli szukacie więc kogoś kto profesjonalnie zaopiekuje się Waszymi paznokciami, dosłownie tak jak swoimi, to polecam Wam szczerze salon @emilynails001 

I recently had the pleasure to do business manicure at @ emilynails001. I chose a deep shade of business red. This is definitely my favorite color and I return to it very often. In combination with a traditional, white and black set of clothes, it creates an elegant and at the same time expressive duo. The salon where my nails have been made is in @radissonblusobieski in Warsaw. The owner – Emilka is a perfectionist in her profession. Not only can perfectly shape the nails, but also instead of strengthening the gel, advises to put the protein base. From then on, my problem with chipping the hybrid just disappeared. If you are looking for someone who will professionally take care of your nails, literally like their own, I recommend you honestly  @ emilynails001

Żyjąc już 30 lat zdaję sobie doskonale sprawę, że nie można każdemu dogodzić i nie wszyscy będą mnie lubić. To jest  po prostu niewykonalne i nie szanuję osób, które na siłę starają się każdemu zrobić dobrze, ze względu na irracjonalną potrzebę bycia „tym lubianym.” Dlatego kimkolwiek jesteś, tu i teraz, raz na zawsze zapamiętaj! Jedyną osobą, której akceptacji potrzebujesz na robienie czegokolwiek we własnym życiu jesteś TY! Zawsze negatywne emocje są lepsze od obojętności. Miarą sukcesu faktycznie jest po części liczba wrogów. Gdy dowiadujesz się, że ktoś Cię nie trawi przez pryzmat wyglądu, osobowości, bloga, pracy czy jakiejkolwiek innej kwestii, to się z tego śmiej.

„Kiedyś wchodziłam do pokoju pełnego ludzi i zastanawiałam się, czy oni mnie lubią. Dziś wchodzę i zastanawiam się, czy ja ich lubię.” – Meryl Streep

Ktoś ma problem z moim podejściem do świata, bo wyznaję normalne, zdrowe zasady? Świetnie! To oznacza, że powiększa się również liczba osób, które mnie uwielbiają właśnie przez to samo podejście. Nie jestem tępą dziunią, świadomie robię, to na co mam ochotę, ale nie jestem też dziw*ą, nie muszę wszystkich zadowalać. 

Moje życie nie jest śmietnikiem. Moje życie jest przygodą i choć bardzo często idę pod prąd zamiast z nim płynąć, to wiem, że ten kierunek jest zgodny z moją osobowością i życiową mapą. Nie ma nic lepszego niż możliwość decydowanie o swoim losie świadomie. Uczucie mentalnej wolności jest jedną z najlepszych emocji w życiu. Może i niektórzy sądzą, że jestem najbardziej porąbaną osobą w ich zasięgu. Shit happens! Mają do tego prawo. Wiem też jednak, że przyciągam wiele osób, które mnie za to uwielbiają.

Nie jestem też do końca normalna i traktuję to jako świadomy komplement ode mnie dla siebie. Lubię przekraczać granice oraz łamać stereotypy i nie odnosi się to tylko do tańczenia na ulicy w środku dnia czy szybkiej jazdy nocą po ulicach. Powiedziałabym, że mam po prostu „kobiece jaja”. Niestety w kontekście osobowości Miriam, mogłoby to zostać źle odebrane! Wolę więc nazywać to po prostu pewnością lwa i „otwartą głową” (w końcu zodiakalny ze mnie kot). Może dlatego mam taki sentyment do tych zwierząt? Od najmłodszych lat byłam też podobna do tego przysłowiowego kota. Chodziłam (i nadal chodzę) swoimi ścieżkami, nie robiłam tego, co większość moich rówieśników, miałam inne hobby, zainteresowania i cele. Gdy ktoś mi mówi, że „tego nie wypada”, to zapala mi się lampka, że zajebiście byłoby tego spróbować. Oczywiście wszystko w granicach moralności, dobrego smaku, z wyczuciem i głową! Czego przykładem może być fakt, że nigdy nie brałam i nie wezmę żadnych narkotyków czy nie będę paradować nago w niedzielne popołudnie po centrum Warszawy! Nie mam natomiast oporów, żeby powiedzieć facetowi wprost, że mi się podoba i zapytać czy idziemy na spontanie tu i teraz na kawę.

Nie jestem „typowa” i jestem z tego dumna. Czemu? Bo bycie typowym i przewidywalnym jest do bólu nudne i zniechęcające. Dlatego nie wkurzam się, gdy inni żyją moim życiem. Ja im współczuję, że nie mają własnego. Kłaniam się więc w pas wszystkim hejterom, którzy chcąc obrzydzić mi życie leczą swoje kompleksy docinkami w anonimowych komentarzach.  Wprawdzie nie karmię trolli, jednak w ramach podziękowania wszystkim tym, którzy dostrzegli sarkazm i ironię, chętnie wyślę świąteczną kartkę z piernikiem i autografem. Wystarczy, że następnym razem oprócz słownej biegunki w komentarzu pod postem, zostawicie również adres swojej skrytki pocztowej.  Świat jest mały, Warszawa jest mała. Drodzy rzekomo nieweryfikowalni chojracy: widzę Wasze zaangażowanie. Mój licznik statystyk również. Doceniam to podwójnie, wydzielając dwa szczególne miejsca na wasze uwagi – folder spam, a później kosz. Bo miejsce na śmieci jest zawsze w koszu.

Jestem wdzięczna za to, co daje mi los. Doceniam małe rzeczy. Wierzę w dobrą energię, miłość i ludzką bezinteresowność. Kocham siebie. Kocham życie i pozytywne emocje. A Tobie drogi Czytelniku życzę z całego serca byś o każdej porze dnia i nocy chciał i mógł powiedzieć to samo.

SUKIENKA/DRESS: LAVISH ALICE via TONEXTLUBLIN HERE/TUTAJ | SHOES/BUTY: LOUBOUTIN | BAG/TOREBKA: CHANEL

I am 30 years old already, I am well aware that I’m not able to please everyone and not everyone will like me. It is simply unfeasible and I do not respect people who are trying hard to do good for everyone, because of the irrational needness to be „liked.” Therefore, whoever you are, here and now, remember once and for all! The only person whose acceptance you needness to do anything in your life is YOU! Always negative emotions are better than indifference. The measure of success is the number of enemies. When you find out that someone is not digesting you through the prism of appearance, personality, blog, work or any other matter, then let’s laugh.

„I used to enter a room full of people and I wondered if they liked me. Today I go in and wonder if I like them. „– Meryl Streep

Does anyone have a problem with my approach to the world, because I adhere to normal, healthy principles? Excellently! This means that the number of people who love me just because of the same approach is also growing. I’m not a dumb hole, I’m deliberately doing what I want, I do not have to satisfy everyone. My life is not a garbage heap. My life is an adventure and although I often go against the current instead of flowing with it, I know that this direction is consistent with my personality and life map. There is nothing better than being able to decide your destiny consciously. The feeling of mental freedom is one of the best emotions in life. Maybe some people think that I am the most chopped person in their range. Shit happens! They have the right to do so. However, I also know that I attract a lot of people who love me for it. I am also not completely normal and treat it as a conscious compliment from me for myself. I like to cross borders and break stereotypes and this does not only apply to dancing on the street in the middle of the day or fast driving at night on the streets. I would say that I just have „female balls”. Unfortunately, in the context of Miriam’s personality, it could be badly understand! So I prefer to call it just „the lion’s certainty” and „open head” (I’m zodiacal cat). Maybe that’s why I have such a fondness for these animals? From an early age I was also similar to this proverbial cat. I walked (and still walk) my paths, I did not do what most of my peers did, I had other hobbies, interests and goals. When someone tells me that „it does not fall out”, I would like to try this! Of course, everything is within the limits of morality, good taste, sense and head! What an example may be the fact that I have never taken or will not take any drugs or parade naked on a Sunday afternoon in the center of Warsaw! However, I have no objection to telling the guy that I like him and ask if we’re going to spit for coffee.

I’m not „typical” and I’m proud of it. Why? Because being typical and predictable is boring. That’s why I’m not pissed off when others live my life. I feel sorry for them that they do not have their own. So I bow to all the haters who, wanting to disgrace my life, heal their complexes with messages in anonymous comments. Although I do not feed trolls, but as a „thank” to all those who have noticed the sarcasm and irony, I will gladly send a Christmas card with gingerbread and autograph. All you need to do is leave the address of your post office. The world is small, Warsaw is small. Dear allegedly unverifiable moyers: I see your commitment. My statistics counter also. I appreciate it twice, giving off two special places for your remarks – the spam folder and later the basket. Because the place for rubbish is always in the basket.

I am grateful for what fate gives me. I appreciate small things. I believe in good energy, love and human disinterest. I love myself. I love life and positive emotions. And, Dear Reader, I wish you with all my heart that you would be able to say the same at any time of the day or night.

Bo własne pieniądze to wolność i niezależność. Amen.

Jeżeli nie potrzebujesz tych dwóch wartości w swoim życiu, naciśnij krzyżyk w prawym górnym rogu ekranu, gdyż czytanie tego tekstu może zagrażać Twojemu życiu lub zdrowiu.

Żyjemy w ciekawych czasach, czasach, których jeszcze nie było i które oferują nam tak naprawdę niezliczone możliwości. Moja młoda babcia zamiast smartfona z dostępem do Internetu miała tarę do prania i 300 metrów odległości do rzeki. Nie miała problemów w stylu, gdzie naprawi zbitą szybkę, ale raczej czy zdąży wydoić 6 krów zanim dziadek wróci po następną partię mleka dla spółdzielni. Konie mechaniczne pod maską były luksusem dla nielicznych, a za furę w stajni robił Siwek i drabiniasty wóz. Każdy wyjazd do pobliskiego miasteczka na święto dyszla (czyt. targ) musiał być zaplanowany z wyprzedzeniem, bo gospodarstwo rolnicze ma to do siebie, że jak zaniedbasz je choćby przez jeden dzień, to drugiego możesz nie mieć do czego wracać. Pamiętam ciągle czasy, gdy trzeba było piec samodzielnie chleb i ubijać masło, żeby mieć co położyć na stół.

Przez te kilkadziesiąt lat na szczęście wiele się zmieniło. Świat stoi otworem dla każdego, kto chce się na niego otworzyć. Mamy praktycznie nieograniczone możliwości jeżeli chodzi o pracę i miejsce zamieszkania. Samoloty są tak powszechne jak samochody i wyprawa na drugi koniec świata nie zajmuję zazwyczaj więcej niż 24 godziny. Wystarczy się uprzeć i chcieć. Mimo to życie pisze ciągle podobne scenariusze, bo ludzie odkąd żyją schodzą się i rozchodzą.

Naukowo udowodnione jest, że najlepiej przyswajamy wiedzę na przykładach. Ot więc niech będzie historia Angeliki z małej, uroczej wsi na Lubelszczyźnie skąd pochodzę. W wieku 19 lat znalazła tego niby Jedynego, zakochała się i wyszła za mąż ( w tym momencie nasuwa mi się na myśl kolejny pomysł na wpis „Dlaczego czasem warto poczekać ze ślubem”). Ślub z przytupem, 500 gości. Ona przeprowadziła się do jego domu. Mąż przynosił kasę do domu, państwo pomagało. Kręciło się. Przez pierwszy rok sielanka (bo była kasa z wesela), przez następne 4 lata rutyna, a potem mąż zamienił ją na młodszy, chudszy, po prostu inny model. Została sama z 3 dzieci, bez wykształcenia, bez dachu nad głową, bez pomysłu na siebie, z nadwagą i 500plus. Shit happens. Rodzina jej żałuje, ona wyklina byłego męża pod niebiosa, a koleżanki szczują go psami. Tylko, że w jej sytuacji kompletnie nic to nie zmienia. I historie tego typu nie dzieją się tylko na wsiach zabitych dechami. Sami z resztą dobrze wiecie. Związki rozpadają się z miliona powodów. Niemal codziennie słyszę od moich znajomych różne, dziwne historie. Fakty, które skłaniają jedną lub drugą stronę do trzaśnięcia drzwiami. Niestety nie zawsze jest to możliwe i to nie dlatego, że milusińscy mają wstawione w mieszkaniu drzwi obrotowe… Więc jeżeli nie chcesz być bohaterką bajki „I żyli długo i nieszczęśliwie” miej możliwość zamknięcia za sobą drzwi. Proste rozwiązania są czasem naprawdę najlepsze! Własne pieniądze generują nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale również poczucie własnej wartości. 

a propos drzwi, jak macie kiepski humor, musicie to obejrzeć! https://www.youtube.com/watch?v=yLmKtqDfIhE

Kolejna historia. Marek zdradził Gośkę po 14 latach małżeństwa. Rutyna zrobiła swoja. Nie oceniajcie. Po prostu życie im się posypało. Ona zajmowała się domem i dwójką ich dzieci. Poświęciła na to jak to się mówi „najlepsze lata swojego życia”. Dzieci niebawem zaczną się usamodzielniać, ona jest grubo po 40’ce. Bez doświadczenia zawodowego i własnych środków. Alimenty będzie dostawać jeszcze przez 4 lata. A co dalej?

Marysia jest śliczną, wydawałoby się, że mądrą blondynką. Poznała swojego księcia z bajki na początku studiów. Love at first sight etc. Motyle w brzuchu. Byli razem 6 lat. Miał być ślub. Miesiąc temu ukochany oznajmił jej, że coś się wypaliło, że ona to jednak nie ta jedyna, bo poznał Kasię i że jest mu baaaaaaaardzo przykro, ale to koniec. Wiadomo, że lepiej, że powiedział jej to teraz niż po 7 latach i po ślubie, tylko, że w jej sytuacji to też nic nie zmienia, bo… motyle zdechły, mieszkali w jego mieszkaniu, on spłaca kredyt, on kupił meble i wszystkie sprzęty na swoje raty i samochody na swoje leasingi (bo ma firmę i bardziej mu się to opłacało). Marysia dokładała się do rachunków, robiła zakupy, gotowała, sprzątała etc. Zabawa w dom na pełen etat. Po prostu sobie studiowała, nie pracując w międzyczasie, bo nie miała takiej potrzeby. Dostawała jakieś stypendium i hajs od rodziców. Na tamten moment wystarczało. Na tamten… Teraz mieszka u rodziców, którzy non stop trują jej nad uchem, co powinna była zrobić. Jakie popełniła błędy etc. Tylko nadal nic to u niej nie zmienia.

Ilu ludzi, tyle problemów. Tak było, jest i będzie. A skoro masz już tę świadomość, to zacznij robić coś, co uchroni Cię na wszelki wypadek zamiast płakać później w poduszkę.

I nie zrozumcie mnie źle. Dzieci i dom są super! Sama w przyszłości bardzo chciałabym tego doświadczyć! Rodzina to dla mnie najważniejsza wartość i czułabym się naprawdę spełniona. I naprawdę fajnie jest, gdy Twojego wybranka stać na utrzymanie Ciebie i rodziny i zapewnienie Wam świetnego życia. Tylko zdajcie sobie sprawę ze zmienności ludzi i nieprzewidywalności losu. Czasem nawet jak staniecie na głowie i zaklaskacie uszami, to nic to nie zmieni, bo czasem nie mamy wpływu na decyzje innych ludzi. Przysłowie mówi, że nieszczęścia chodzą po ludziach i jest w tym niestety wiele prawdy. Co jeśli pewnego dnia Twój mężczyzna będzie mieć wypadek i stać się niezdolny do pracy? Co wtedy zrobisz? Jak przeżyjesz?

Codzienność to nie bajka, tylko bitwa. Albo masz strategię, albo prędzej czy później padniesz. Założę się, że jak idziesz na zakupy bez listy, to albo czegoś zapomnisz kupić, albo wrzucisz do koszyka rzeczy, które nie do końca były Ci potrzebne, ale przechodziłaś obok, więc wpadły. I z życiem bywa podobnie. Powinnaś mieć na nie plan. Powinnaś mieć zawsze plan na siebie i umiejętności, na których możesz zarabiać. I nie chodzi mi tutaj o strategiczny, innowacyjny biznes generujący miliony czy zatrudnienie się na pełny etat w korporacji, ale o zastanowienie się, co lubisz w życiu robić, czego brakuje w Waszej okolicy, jaka utworzyła się nisza, którą możesz wypełnić i zacząć na niej zarabiać? Na początek niewielkie kwoty, pracując z domu, nawet zajmując w międzyczasie rodziną. Pracując  bardziej dla samej satysfakcji. Bo niemal wszystkie dobre i duże biznesy rozpoczynają się w przysłowiowym garażu (np. Apple). Swoją drogą polecam Wam bardzo biografię Steeva Jobs’a. Po prostu warto przeczytać. Przykłady z życia? Proszę! Marzena @marideko tworzy magiczne łapacze snów. @jadlonomia uwielbia gotować, dzieli się swoimi przepisami. Lubisz malować? Zajrzyj do Kasi @greendwarf . Lubisz szyć? Zrób kurs na krawcową. Interesujesz się modą? Załóż bloga! Może skończyłaś w przeszłości jakiś kurs personalny, który możesz teraz opracować i sprzedać innym? Lub Twoje poprzednie doświadczenia życiowego mogą okazać się na tyle przydatne, by pomóc innym i przy okazji je zmonetyzować? Moje Drogie Panie, kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu. Chciej. Używaj rozumu. 

Podsumowując, dlaczego kobieta powinna mieć własne pieniądze?

  1. Dla poczucia bezpieczeństwa. Życie jest jak skok ze spadochronem. Miej bufor, dzięki któremu masz wielkie szanse na przeżycie upadku bez szwanku.
  2. Dla poczucia niezależności i wolności. Chcesz wydać tysiaka na sukienkę lub iść do droższego fryzjera? Po prostu to robisz.
  3. Dla możliwości trzaśnięcia drzwiami w każdym momencie. Masz to na co się godzisz. Szanuj siebie na tyle by odejść od wszystkiego, co Ci nie służy, co Cię nie rozwija i co nie daje Ci szczęścia. Mając własne pieniądze nie musisz godzić się na wiele rzeczy.
  4. Żeby nikt Ci nie powiedział, że jesteś jego utrzymanką. Jesteś sobą, masz mózg. Używasz go. Rozwijasz zdolności, które dają Ci możliwość zarabiania na nich.
  5. Żebyś podniosła poczucie swojej wartości.
  6. Żebyś mogła rozwijać się biznesowo i inwestować, gdy ktoś rzuca pomysł nowego biznesu.

I nie masz wtedy wrażenia, że coś Cię znów omija, coś Ci znów umyka. Że innym udaje się w życiu, bo byli akurat w dobrym miejscu, z dobrymi ludźmi, w dobrym czasie. Jesteś teraz Ty, tu i teraz. I właśnie w tym momencie, to Ty nie tracisz szansy.

Nie mówię Ci, że masz od razu zacząć zarabiać miliony, bo nie od razu Rzym zbudowano, ale zacznij budować sobie jakikolwiek, choćby niewielki finansowy bufor bezpieczeństwa. Mnie też nie stać w tym momencie na luksusy, ale jestem przekonana, że każdą z Nas stać na luksus bycia myślącą i zaradną kobietą, że każda z Nas ma w sobie coś, co może zaoferować i sprzedać innym. I nie mam na myśli tutaj szmacenia się, tylko wykorzystania Waszej inteligencji i pasji.

Kimkolwiek jesteś, życzę Ci dobrze i trzymam za Ciebie kciuki! Go girl!

Because your own money is freedom and independence. Amen.

If you do not need these two values ​​in your life, press the cross in the upper right corner of the screen, because reading this text may endanger your life or health.

We live in interesting times, times that have not yet existed and which offer us innumerable possibilities. My young grandmother, instead of Smartphone with Internet access, had a tare for washing and 300 meters of distance to the river. She had no problems with repairing a broken iphone glass, but rather whether she would manage to milk 6 cows before my grandfather would return for the next batch of milk for the dairy cooperative… The mechanical horses under the hood were a luxury for the few and for a cart in the stable, Siwek and a ladder-cart were doing. Each trip to a nearby town local market had to be planned in advance, because the farm has it to itself, that if you neglect it even for one day, the other you do not have a reason to come back to. I still remember the times when it was necessary to bake bread myself and to whip the butter to have something to eat. 

Fortunately, many things have changed over the past few decades. The world is open to anyone who wants to open it. We have virtually unlimited possibilities about work and residence. Airplanes are as common as cars and a trip to the end of the world usually does not take more than 24 hours. Just stick and want. In spite of this, life still writes similar scenarios, because people haven’t been changing.

It is scientifically proven that we learn best by examples. So let me tell the story of Angelika. She is from a small, charming village near to the Lublin. At the age of 19, she found her The One, felt in love and got married (at this point I think of another idea for the blog „Why sometimes it’s worth to wait with the marriage”). Huge, fat wedding for over 500 guests. After wedding, she moved to his home. Husband brought money, the state helped. It was spinning. For the first year – the idyll. Routine for the next 4 years, and then the husband turned it into a younger, slimmer, simply different model. She was left alone with 3 children, without education, without a roof over her head, no idea for herself, overweight and 500plus. Shit happens. The family regrets her. Friends chew on him with dogs. Only that in her situation completely does not change anything. And stories of this type do not happen only in the villages. You know that… The relathionships are broken for a million reasons. Almost every day I hear various strange stories and facts that encourage one or the other side to slam the door. Unfortunately, this is not always possible and this is not because the lovers have a revolving door inserted in the apartment … So if you do not want to be a hero of the fairy tale „And lived long and unhappily”, have the opportunity to close the door behind you. Simple solutions are sometimes really the best! Own money generates not only a sense of security but also self-esteem.

Speaking of the door, if you have a bad mood, you have to watch this! https://www.youtube.com/watch?v=yLmKtqDfIhE

Another story. Marek betrayed Gośka after 14 years of marriage. Routine. It’s just life that showered them. She took care of the house and their two children. She devoted it to the „best years of her life”. Children will soon be able to become independent, she is well over 40. No work experience and own resources. Alimony will be given for another four years. And what next?

Marysia is beautiful woman, it would seem that she is a smart blonde. She met her fairy-tale prince at the beginning of her studies. Love at first sight etc. Butterflies in the stomach. They were together for 6 years. He was supposed to be married. A month ago, her beloved told her that something had changed, bourned out, that she was not the only one, because he had met Kate and that he is soooooooooo sorry, but it’s the end. It is known that it is better that he told her now than after 7 years and after marriage… Only that in her situation it does not change anything, because … the butterflies died, they lived in his apartment, he repays the loan, he bought furniture and all equipment for their installments and cars for their leases (because he had a company and it was more profitable for him). Marysia was getting into bills, shopping, cooking, cleaning etc. Run in a full-time home. She studied. Did not working in the meantime, because she did not need it. She received some scholarship and money from her parents. It was enough for that moment. For that … Now she lives with her parents, who constantly poison her over her ear, what she should have done. What mistakes she made etc. Only it still does not change anything.

Different people have different problems. It was, it is and will be like that way. And since you already have this awareness, start doing something that will protect you just in case instead of crying in a pillow.

And do not get me wrong. Children and home are great! I would love to experience it myself in the future! Family is the most important value for me and I would feel really fulfilled having it. Also it’s really cool when your husband can afford to keep you and your family and provide you with a great life. Just be aware of the variability of people and the unpredictability of fate. Sometimes even if you stand on your head and you clap your ears, it will not change anything, because sometimes we have no influence on the decisions of other people. The proverb says that unhappiness is about people and unfortunately there is a lot of truth in it. What if one day your man will have an accident and become unable to work? What will you do then? How will you survive?

Everyday life is not a fairy tale, it’s a battle. Either you have a strategy, or you will fall sooner or later. I bet that if you go shopping without a list, you will forget something to buy or you can throw things in the basket that you did not quite need (but you went by, so they came up). And life is similar. You should have a plan for it. You should always have a plan for yourself and the skills you can envolve. And I’m not talking about a strategic, innovative business generating millions or full-time employment in a corporation, but to think about what you like to do in life, what is missing in your neighborhood, what niche you have created you can fill and start on it earn? At the begining even small incomes will be ok, during working from home, taking family in the meantime. Work rather for the sake of satisfaction. Because almost all good and big businesses start in the proverbial garage (eg Apple) (by the way, I recommend you the biography of Steev Jobs). Examples from life? here you are! Marzena @marideko creates amazing dreamcatchers. @jadlonomia likes cooking so sharing receipes. Do you like painting? Have a look at how well Kasia @greendwarf is doing. Do you like sewing? Give an announcement as a seamstress. Are you interested in fashion, cosmetics, cooking, crocheting? Run  a blog and monetize it! Like me 🙂 Perhaps you have finished a course in the past that you can now develop and sell to others? Or your life experience may be useful enough to help others and you can earn money from it? My dear Ladies, find a way, not an excuse. Want change yourself. Use your brain.

Summarizing, why you should have your own money?

  1. For a sense of security. Life is like a parachute jump. Have a buffer with which you have a great chance of surviving the fall unscathed.
  2. For a sense of independence and freedom. Do you want to spend a thousand $$$ on a dress or go to a more expensive hairdresser? You just do it.
  3. For the possibility of slamming doors at any moment. You have what you agree with. Respect yourself enough to leave everything that does not serve you, which does not develop you and which does not give you happiness. With your own money, you do not have to settle for many things.
  4. Let no one tell you that you are his retention. You are yourself, you have a brain. Use it. Develop abilities that give you the opportunity to earn from them.
  5. That you would raise your sense of worth. You can grow your business and invest when someone throws the great idea of ​​a new business.  

And you do not have the impression that something is missing you again, something escapes you again. That others succeed in life because they were in a good place, good people, in good time. You are now, here and now. And right now, you do not miss a chance.

I’m not telling you that you have to start earning millions immediately, (Rome was not built at once), but start building up any, even a small financial safety buffer. Also I can not afford luxuries at the moment, but I am convinced that each of us can afford the luxury of being a thinking and resourceful woman, that each of us has something that she can offer and sell to others. And I do not mean to be a whore, just using your intelligence and passion.

Whoever you are, I wish you well and I keep my fingers crossed for you! Go girl!

SUIT: KAREN MILLEN | SHOES: CHRISTIAN LOUBOUTIN | BAG: GUCCI |

SELF-CONFIDENCE: PRICELESS 

Czy są tu jacyś zainteresowani tematami z pogranicza Astrologii? Nigdy Wam o tym nie mówiłam, ale ja się nimi interesuję, dość głęboko. Już Albert Einstein odkrył, że wszystko co nas otacza, jak i my sami, to nic innego jak pulsująca energia, która podlega prawom Wszechświata. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Jutro, czyli 9 września, podczas nowiu Księżyca, zaczyna się dla każdego z nas nowy rok osobisty (właśnie z punktu widzenia Astrologii).  Przez ostatnie tygodnie odbywało się wielkie czyszczenie. Przeszłość zawsze uczy nas teraźniejszości. Zostały nam ukazane miejsca w nas, w naszym życiu, w naszych związkach i relacjach, które wymagają oczyszczenia, uzdrowienia i przemiany. Bo jedyną stałą rzeczą w życiu jest tak naprawdę zmiana. Wszystko w nas się zaczyna i w nas samych się kończy.

Właśnie teraz jest najlepszy czas na uświadomienie sobie tych lekcji. Czas aby oczyścić w sobie wszystko to, co blokuje nas przed osiągnięciem szczęścia i spokoju w życiu. Prawda jest taka, że możemy je otrzymać w pełni tylko wtedy, gdy nasze serca są czyste. Żeby osiągnąć spokój i harmonię przebacz przede wszystkim sobie. Zdaj sprawę, że jesteśmy tylko ludźmi, wszyscy popełniamy błędy. Przyjmij co dał Ci los. Kluczem do szczęścia jest te błędy zrozumieć, nie powtarzać, ale przede wszystkim wybaczyć sobie i innym.

Jesteś tym, co dajesz innym. Jesteś tym, czym chcesz być. Myśl pozytywnie. Od naszych myśli i energii w ogromnej mierze zależy nasze samopoczucie. Twoja teraźniejszość i przyszłość jest w Tobie. To Ty wybierasz myśli i uczucia, które tworzą Twoje życie.

„Szczęście jest wyborem. Szczęście zaczyna się od Ciebie. Nie od Twojego związku, pracy, pieniędzy czy sukcesów. Zaczyna się zawsze od Ciebie. „ Agnieszka Maciąg

Módl się sercem. Proś o to, czego chcesz w życiu. Uwierz i zaufaj.

 

Are there any people interested in Astrology? I never told you about it, but I’m interested in, quite deeply. Already Albert Einstein discovered that everything that surrounds us is nothing else like the pulsating energy which is subject to the laws of the Universe. Nothing happens without a reason.

Tomorrow, 9th of September, during the new Moon, a new personal year begins for each of us (just from the point of view of Astrology). There has been a „huge cleaning” in our lives over the past few weeks. The past always teaches us the present. We have been shown places in us, in our lives, in our relationships and relations that require purification, healing and transformation. Because the only constant thing in life is really change. Everything in us begins and ends in us.

Right now is the best time to realize these lessons. It’s time to clean up everything that blocks us from achieving happiness and peace in life. The truth is that we can receive it only when our hearts are pure. To achieve peace and harmony, forgive yoursefl first of all. Realize that we are only human, we all make mistakes. Take what fate gave you. The key to happiness is to understand these mistakes, not to repeat, but above all – to forgive yourself and others.

You are what you give to others. You are what you want to be. Think positive. Our well-being depends on our thoughts and energy. Your present and future is in You. You choose the thoughts and feelings that create your life. You create yourself.

„Happiness is a choice: happiness starts with you, not your relationship, work, money or success, it always starts with you.” Agnieszka Maciąg

Pray sincerely, with your heart. Ask for what you want in life. Believe and trust.

 

Jakiś czas temu miałam okazję uczestniczyć w warsztatach makijażu organizowanych przez markę Givenchy. Ten słynny dom mody powstał w 1952 roku. Jego założyciel, francuski arystokrata Hubert de Givenchy, był wówczas debiutantem. Miał zaledwie 25 lat, a mimo to odniósł oszałamiający sukces. Absolwent słynnej Ecole des Beaux Arts w Paryżu zaprezentował kolekcję, która stała się obiektem pożądania licznych wielbicielek mody. Przez ostatnich sześćdziesiąt lat marka stworzona przez Givenchy ubierała Gretę Garbo, Elizabeth Taylor, Marlenę Dietrich, czy Jacqueline Kennedy, a stroje, które przygotowała dla Audrey Hepburn przeszły do historii niemal tak samo jak słynne „Śniadanie u Tiffaniego”.

Givenchy jest uosobieniem najwyższej elegancji, francuskiego, arystokratycznego stylu. Zawsze w zgodzie z osobowością jej założyciela Huberta de Givenchy. Dziś świat Givenchy jest dostępny dla każdego z nas, dzięki eleganckim zapachom, śmiałym i twórczym liniom makijażu oraz specjalistycznym liniom pielęgnacyjnym. Na evencie skupiliśmy się tym razem na linii do makijażu. Jeżeli zastanawiałyście się nad zakupem nowości, to szczerze polecam Wam pomadkę Le Rouge Perfecto (widoczna na ostatnim zdjęciu). Nie tylko moja ulubiona, praktycznie każdy, kto miał z nią styczność – chwali ją.  Na uwagę zasługuje również baza Prisme Primer i rozświetlacz w płynie Teint Couture. Kto się waha, niech wypróbuje 🙂

Na event wybrałam marynarkę od Balmain, o bardzo modnej tej jesieni fakturze tweedu. Materiał ten przeżywa obecnie swój powrót niemal na wszystkich wybiegach. Bazę zestawu tworzą czarne spodnie i klasyczny czarny t-shirt. Całość dopełniają szpilki i ponadczasowa Chanelka. Ta stylizacja to zawsze sprawdzone i udane połączenie, gdy w 15 minut muszę po prostu na szybko wyjść do ludzi 🙂