„Największym motywatorem wcale nie są dobre książki czy przyjazny głos dochodzący zza pleców. Nie są nimi nagrody ani satysfakcja. Najistotniejszą motywacją powinien być cmentarz. Ta chwila, gdy uzmysławiasz sobie, że jeszcze masz czas wszystko zmienić, że jeszcze nic nie jest stracone, że jeszcze możesz się podnieść i zawalczyć. Wstawaj. Zainicjuj. Odważ się.” N. Belcik

Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się – na próbę…

The greatest motivator is not good books or a friendly voice coming from behind. They are not rewards or satisfaction. The most important motivation should be the cemetery. This moment, when you realize that you still have time to change everything, that nothing is lost yet, that you can still get up and fight. Get up. Initiate. Dare to. 

Do not live, do not love, do not die to the test …

Każdy w sobie ma coś z dziecka. Ja też 😉 Dlatego i w tym roku nie odmówiłam sobie przyjemności spędzenia kilku chwil na farmie dyń pod Warszawą. Wybrałyśmy się tam razem z Olą dwa tygodnie temu.

Pumpkin Farm z roku na rok zyskuje na popularności. Nic dziwnego, to świetne miejsce rozrywki dla dzieci. Oprócz różnych rodzai dyń, na farmie znajdziecie króliki i lamy 😉 Kilka huśtawek, trampolinę i… traktor 😀

To dobre miejsce na relaks jeżeli chcecie się zresetować i odmóżdżyć po całym tygodniu pracy… Te króliki naprawdę działają odstresowująco!