Life hates cowards. | Życie nienawidzi tchórzy.

It was November, dark, autumn night when the gusty wind was humming outside. I was no older than 6 years. It was a special night. Terrible enough to gave me the courage to check where Baba Yaga actually is hidden. Do you know the story of this evil witch who kidnapps disobedient children? Admit, who of you got to know this story in childhood? Did your parents want to scare you by talking about a sinister witch lurking in a closet, behind a door or window? Who was afraid of her?

25 years ago for the first time I dared not to be afraid of Baba Yaga. The first minutes were the worst. The moment when I had to blow my nose under the quilt and let my eyes get used to the night. I’m zodiacal lion, maybe because of that fact, after a few minutes (with the help of a dim candle light), I saw the outline of the whole room. When I got out of bed I really went out of my comfort zone for the first time. I could just sleep, with my head hidden under a warm quilt … But curiosity and courage prevailed. With a small light in my hand I took a step by step in the room looking for a witch. To the surprise and joy, with each step, the room grew brighter and the memory of the witch was forgotten. She was not under the bed or in the closet. Not permanently hidden in the corner of the room. Drawers, boxes … Everything was empty. She was only in my HEAD … in a place where everything starts and everything can end with a strenght of brave heart. And here I am reminded of one of the most beautiful quotes from my favorite book … „When your heart is afraid of suffering, tell him that the fear of suffering is worse than suffering itself … That no heart would suffer when it reached for dreams. ” (Antoine de Saint Exupery ‚Little Prince’ – I recommend it!).

One of the factors that has always allowed to paralyze human activities was fear. As you can see, we’ve known him since childhood. At war, at work, in creating relationships with people, in love … Fear was and is a remedy for the courage. Effectively paralyzes every step forward when you are trying to get out of the comfort zone. Baba Yaga is hidden for every step you take. Through this funny and at the same time deadly serious story, I want to tell you that each of us has such Baba Yaga inside the head. We are in apparent comfort zones, afraid to take a step forward. Apparent, because how we can talk about the comfort zone when fear is hidden? Fear that you can fortunatelly beat because it’s only in your head. The limits  were created by you, because who else could have done the limits that only you are afraid of going through? Baba Yaga does not exist. Your greatest enemy is you. 

Do you know what is the greatest sin? Cowardice. 1. No action and develop yourself and the talents you have. 2. Failure to realize the dreams that you carry in your heart. 3. No fight for relationships and people who love you. 4. No desire to step forward and see where Baba Yaga is. Life hates cowards.

Do you love yourself? You should. You must love yourself so that you can give good emotions to others. You must fight for yourself so that you can fight for others. Fearing to lose what you seem to have, deprive you of the possibility… No request is too bold, no need is too great and no hope for a miracle is too absurd.

Do you know what is worse than the mistakes made? Their lack. When, at the end of our day, we stand by God to judge our lives, God will ask, „Where are your wounds?” Too many of us will answer: „We have no wounds”. And then God will say, „So you did not find anything worth fighting for?”

If in your life there is a total confusion, if you can not love, if you can not do anything that seems to give you happiness, then maybe this is why destiny confronts you with this demon of unhappiness, with this Baba Yaga, to teach you?

Even the unreal Dumbledore explained to Harry Potter that our choices show us who we really are – much better than our abilities. It’s up to you what you choose. We all get worse cards from life. The difference is how you play this game. Do not miss all these days between today and what you are afraid of or can not wait for.

Are you cowardling or will you play cards this time?

DRESS/SUKIENKA: HERE/TUTAJ | SHOES/BUTY: LOUBOUTIN | BAG: CHANEL

Był listopad. Pamiętam jak dziś ciemną, jesienną noc, gdy porywisty wiatr szumiał za oknem. Miałam wtedy nie więcej niż 6 lat. To była szczególna noc. Na tyle straszna, że dała mi odwagę, by sprawdzić gdzie faktycznie kryje się Baba Jaga. Znacie opowieść o tej złej wiedźmie, którą straszyli nas rodzice, gdy byliśmy małymi, rządnymi przygód dziećmi? Przyznajcie się, kto z Was w dzieciństwie poznał tę historię? Kogo rodzice chcieli nastraszyć opowiadając o złowrogiej czarownicy czyhającej w szafie, za drzwiami lub oknem, by porwać nieposłuszne dzieci? Kto się jej bał?

25 lat temu po raz pierwszy odważyłam się nie bać Baby Jagi. Najgorszy były pierwsze minuty. Moment, w którym musiałam wysadzić nos spod kołdry i pozwolić oczom przyzwyczaić się do zmroku. Zodiakalny ze mnie lew, być może dlatego po kilku minutach z pomocą mizernego światełka świecy, widziałam zarys całego pokoju. Wstając wtedy z łóżka tak naprawdę pierwszy raz wyszłam z mojej strefy komfortu. Mogłam po prostu przespać noc do rana, z głową schowaną pod ciepłą kołdrą… Przeważyła jednak ciekawość i odwaga serca.

Z mizernym światełkiem w ręku robiłam krok za krokiem po pokoju szukając czarownicy. Ku zdziwieniu i radości, z każdym krokiem pokój stawał się coraz jaśniejszy, a wspomnienie czarownicy odchodziło w zapomnienie. Nie było jej pod łóżkiem ani w szafie. Nie stała skryta w kącie pokoju ani za oknem. Szuflady, pudła, pudełeczka… Wszystko puste. Była tylko w mojej głowie… w miejscu, gdzie wszystko się zaczyna i wszystko może się skończyć przy pomocy odważnego serca. I tu nasuwa mi się na myśl jeden z pięknych cytatów z mojej ulubionej książki…Gdy Twoje serce obawia się cierpień powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest gorszy niż samo cierpienie… Że żadne serce nie cierpiało, gdy sięgało po swoje marzenia.” (Antoine de Saint Exupery ‚Mały Książę’ – polecam!).

Jednym z czynników, który od zawsze pozwalał paraliżować ludzkie działania był strach. Jak widać znamy go od dziecka. Na wojnie, w pracy, w tworzeniu relacji z ludźmi, w miłości… Był i jest remedium na chęć działania. Skutecznie paraliżuje każdy krok do przodu, gdy starasz się wyjść ze strefy komfortu. Na każdy Twój krok patrzy ukryta Baba Jaga.

Przez tę śmieszną i zarazem śmiertelnie poważną historię chcę Wam powiedzieć, że każdy z nas miał lub ma taką Babę Jagę w swojej głowie. Tkwimy w pozornych strefach komfortu, bojąc się zrobić krok naprzód. Pozornych, bo co to za komfort, pod którym kryje się strach? Strach, który możesz na szczęście pokonać, bo jest obecny tylko w Twojej głowie. Limity, które widzisz sam stworzyłeś, bo kto ustalił granice, których tylko Ty boisz się przejść? Baba Jaga nie istnieje. Twoim największym wrogiem jesteś Ty sam…

A wiesz co jest największym grzechem? Tchórzostwo. Brak działania i rozwijania siebie i talentów, które masz. Brak realizacji marzeń, które nosisz w sercu. Brak walki o relacje i ludzi, którzy Cię kochają. Brak chęci kroku naprzód i sprawdzenia, gdzie jest Baba Jaga. Życie nienawidzi tchórzy.

Kochasz siebie? Powinieneś. Musisz kochać siebie, żebyś mógł dawać dobre emocje innym. Musisz walczyć o siebie, byś umiał zawalczyć o innych. Bojąc się stracić to co pozornie masz, pozbawiasz się możliwości… A tak naprawdę żadna prośba nie jest zbyt śmiała, żadna potrzeba nie jest zbyt wielka ani żadna nadzieja na cud nie jest zbyt absurdalna.

Wiecie co jest gorsze od popełnionych błędów? Ich brak. Gdy u kresu naszych dni staniemy przez Bogiem, żeby osądził nasze życie, Bóg zapyta:„Gdzie twoje rany?”. Zbyt wielu z nas odpowie: „Nie mamy żadnych ran”. A wtedy Bóg zapyta: „Więc nie znalazłeś nic, o co warto było walczyć?”.

Jeżeli w twoim życiu panuje totalne zamieszanie, jeżeli nie potrafisz kochać, jeżeli nie potrafisz robić niczego, co wydaje Ci się szczęściem, to może dlatego właśnie przeznaczenie konfrontuje cię z tym demonem nieszczęścia, z tą Babą Jagą, żeby Cię tego nauczyć?

Nawet nierealny Dumbledore wyjaśnił Harry’emu Potterowi, że to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy – o wiele lepiej niż nasze zdolności. To od ciebie zależy, co wybierzesz. Wszyscy dostajemy od życia gorsze karty. Różnica polega na tym, jak rozegrasz tę partię. Nie przegap tych wszystkich dni między dziś a tym, czego się boisz albo nie możesz doczekać.

Tchórzysz czy tym razem Ty rozdasz karty?

You May Also Like

17 comments

Reply

Wspaniała! ;*

Reply

Ewo, dziękuję! :*

Reply

pięknie! nie mam więcej słów 🙂

Reply

Paula, dziękuję! :*

Reply

Aniu, bardzo dziękuję za ten wpis- mam nadzieję, że będę sukcesywnie walczyć ze swoją Babą Jagą. Jest w Tobie tyle pasji i siły, że to się udziela; że nawet jeśli nie wszystko jest proste, to przynajmniej zaczyna wydawać się prostsze, do osiągnięcia. Ale kluczowa jest, jak wspomniałaś, nasza decyzja, nasz wybór.
Dziś wyszłam ze strefy komfortu… I parę dni temu również. Bardzo małymi krokami ( dla kogoś z zewnątrz), ale akurat dla mnie były to wyzwania.
Pozdrawiam, miłego popołudnia 🙂

Reply

Ewelina, dasz radę… :* Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki… to zawsze jest trudne. Ważne, żeby zacząć… 🙂

Reply

Takie zdjęcie zimową porą, gdy za oknem śnieg ehh:( szkoda, że nie da się teleportować w cieplejszy okres. Wyglądasz zjawiskowo i życzę jak najwięcej uśmiechu w nowym roku!.

Reply

Ewo, ja też chętnie bym się teleportowała… dziękuję bardzo! Tobie również! 🙂 :*

Reply

aach! zjawiskowo 🙂

Reply

Aniu, dziękuję! 🙂

Reply

pięknie! po prostu pięknie!

Blog modowy

Reply

Daria, dziękuję! 🙂

Reply

Przepiękna balowa sukienka. Cudownie pasuje do Twojej karnacji 🙂 Cieszy mnie fakt,ze powoli do mody wracają długie eleganckie i ozdobne sukienki. I coraz częściej widzi sie je u kobiet na weselach oraz balach. Myślę, że sukienka na pewno pięknie będzie wyglądała na balu studniówkowym.

Mam podobne szpilki oraz torebkę i sprawdzają się u mnie w wielu sytuacjach, bo jestem w stanie dopasować je do eleganckiej stylizacji na przyjęcie jak również i do pracy, Podobne widziałam od Jenny fairy
https://deezee.pl/jenny-fairy

Reply

Sesja do Vogue’a ! 🙂

Reply

Ewo, dziękuję! 🙂

Reply

Pięknie napisane, bardzo motywujący post. Muszę sobie kilka kwestii przemyśleć i mam nadzieję, że wyciągnę wnioski ze swojego dotychczasowego zachowania i działania 😉 Pozdrawiam i samych pomyślności w 2019 życzę!

Reply

Joanno, dziękuję i trzymam za Ciebie kciuki :* 🙂 wszystkiego, co najlepsze!

Leave a Reply

Your email address will not be published.