#birthdaygirl Życie zaczyna się po 30! | Life begins after 30!

Żyjąc już 30 lat zdaję sobie doskonale sprawę, że nie można każdemu dogodzić i nie wszyscy będą mnie lubić. To jest  po prostu niewykonalne i nie szanuję osób, które na siłę starają się każdemu zrobić dobrze, ze względu na irracjonalną potrzebę bycia „tym lubianym.” Dlatego kimkolwiek jesteś, tu i teraz, raz na zawsze zapamiętaj! Jedyną osobą, której akceptacji potrzebujesz na robienie czegokolwiek we własnym życiu jesteś TY! Zawsze negatywne emocje są lepsze od obojętności. Miarą sukcesu faktycznie jest po części liczba wrogów. Gdy dowiadujesz się, że ktoś Cię nie trawi przez pryzmat wyglądu, osobowości, bloga, pracy czy jakiejkolwiek innej kwestii, to się z tego śmiej.

„Kiedyś wchodziłam do pokoju pełnego ludzi i zastanawiałam się, czy oni mnie lubią. Dziś wchodzę i zastanawiam się, czy ja ich lubię.” – Meryl Streep

Ktoś ma problem z moim podejściem do świata, bo wyznaję normalne, zdrowe zasady? Świetnie! To oznacza, że powiększa się również liczba osób, które mnie uwielbiają właśnie przez to samo podejście. Nie jestem tępą dziunią, świadomie robię, to na co mam ochotę, ale nie jestem też dziw*ą, nie muszę wszystkich zadowalać. 

Moje życie nie jest śmietnikiem. Moje życie jest przygodą i choć bardzo często idę pod prąd zamiast z nim płynąć, to wiem, że ten kierunek jest zgodny z moją osobowością i życiową mapą. Nie ma nic lepszego niż możliwość decydowanie o swoim losie świadomie. Uczucie mentalnej wolności jest jedną z najlepszych emocji w życiu. Może i niektórzy sądzą, że jestem najbardziej porąbaną osobą w ich zasięgu. Shit happens! Mają do tego prawo. Wiem też jednak, że przyciągam wiele osób, które mnie za to uwielbiają.

Nie jestem też do końca normalna i traktuję to jako świadomy komplement ode mnie dla siebie. Lubię przekraczać granice oraz łamać stereotypy i nie odnosi się to tylko do tańczenia na ulicy w środku dnia czy szybkiej jazdy nocą po ulicach. Powiedziałabym, że mam po prostu „kobiece jaja”. Niestety w kontekście osobowości Miriam, mogłoby to zostać źle odebrane! Wolę więc nazywać to po prostu pewnością lwa i „otwartą głową” (w końcu zodiakalny ze mnie kot). Może dlatego mam taki sentyment do tych zwierząt? Od najmłodszych lat byłam też podobna do tego przysłowiowego kota. Chodziłam (i nadal chodzę) swoimi ścieżkami, nie robiłam tego, co większość moich rówieśników, miałam inne hobby, zainteresowania i cele. Gdy ktoś mi mówi, że „tego nie wypada”, to zapala mi się lampka, że zajebiście byłoby tego spróbować. Oczywiście wszystko w granicach moralności, dobrego smaku, z wyczuciem i głową! Czego przykładem może być fakt, że nigdy nie brałam i nie wezmę żadnych narkotyków czy nie będę paradować nago w niedzielne popołudnie po centrum Warszawy! Nie mam natomiast oporów, żeby powiedzieć facetowi wprost, że mi się podoba i zapytać czy idziemy na spontanie tu i teraz na kawę.

Nie jestem „typowa” i jestem z tego dumna. Czemu? Bo bycie typowym i przewidywalnym jest do bólu nudne i zniechęcające. Dlatego nie wkurzam się, gdy inni żyją moim życiem. Ja im współczuję, że nie mają własnego. Kłaniam się więc w pas wszystkim hejterom, którzy chcąc obrzydzić mi życie leczą swoje kompleksy docinkami w anonimowych komentarzach.  Wprawdzie nie karmię trolli, jednak w ramach podziękowania wszystkim tym, którzy dostrzegli sarkazm i ironię, chętnie wyślę świąteczną kartkę z piernikiem i autografem. Wystarczy, że następnym razem oprócz słownej biegunki w komentarzu pod postem, zostawicie również adres swojej skrytki pocztowej.  Świat jest mały, Warszawa jest mała. Drodzy rzekomo nieweryfikowalni chojracy: widzę Wasze zaangażowanie. Mój licznik statystyk również. Doceniam to podwójnie, wydzielając dwa szczególne miejsca na wasze uwagi – folder spam, a później kosz. Bo miejsce na śmieci jest zawsze w koszu.

Jestem wdzięczna za to, co daje mi los. Doceniam małe rzeczy. Wierzę w dobrą energię, miłość i ludzką bezinteresowność. Kocham siebie. Kocham życie i pozytywne emocje. A Tobie drogi Czytelniku życzę z całego serca byś o każdej porze dnia i nocy chciał i mógł powiedzieć to samo.

SUKIENKA/DRESS: LAVISH ALICE via TONEXTLUBLIN HERE/TUTAJ | SHOES/BUTY: LOUBOUTIN | BAG/TOREBKA: CHANEL

I am 30 years old already, I am well aware that I’m not able to please everyone and not everyone will like me. It is simply unfeasible and I do not respect people who are trying hard to do good for everyone, because of the irrational needness to be „liked.” Therefore, whoever you are, here and now, remember once and for all! The only person whose acceptance you needness to do anything in your life is YOU! Always negative emotions are better than indifference. The measure of success is the number of enemies. When you find out that someone is not digesting you through the prism of appearance, personality, blog, work or any other matter, then let’s laugh.

„I used to enter a room full of people and I wondered if they liked me. Today I go in and wonder if I like them. „– Meryl Streep

Does anyone have a problem with my approach to the world, because I adhere to normal, healthy principles? Excellently! This means that the number of people who love me just because of the same approach is also growing. I’m not a dumb hole, I’m deliberately doing what I want, I do not have to satisfy everyone. My life is not a garbage heap. My life is an adventure and although I often go against the current instead of flowing with it, I know that this direction is consistent with my personality and life map. There is nothing better than being able to decide your destiny consciously. The feeling of mental freedom is one of the best emotions in life. Maybe some people think that I am the most chopped person in their range. Shit happens! They have the right to do so. However, I also know that I attract a lot of people who love me for it. I am also not completely normal and treat it as a conscious compliment from me for myself. I like to cross borders and break stereotypes and this does not only apply to dancing on the street in the middle of the day or fast driving at night on the streets. I would say that I just have „female balls”. Unfortunately, in the context of Miriam’s personality, it could be badly understand! So I prefer to call it just „the lion’s certainty” and „open head” (I’m zodiacal cat). Maybe that’s why I have such a fondness for these animals? From an early age I was also similar to this proverbial cat. I walked (and still walk) my paths, I did not do what most of my peers did, I had other hobbies, interests and goals. When someone tells me that „it does not fall out”, I would like to try this! Of course, everything is within the limits of morality, good taste, sense and head! What an example may be the fact that I have never taken or will not take any drugs or parade naked on a Sunday afternoon in the center of Warsaw! However, I have no objection to telling the guy that I like him and ask if we’re going to spit for coffee.

I’m not „typical” and I’m proud of it. Why? Because being typical and predictable is boring. That’s why I’m not pissed off when others live my life. I feel sorry for them that they do not have their own. So I bow to all the haters who, wanting to disgrace my life, heal their complexes with messages in anonymous comments. Although I do not feed trolls, but as a „thank” to all those who have noticed the sarcasm and irony, I will gladly send a Christmas card with gingerbread and autograph. All you need to do is leave the address of your post office. The world is small, Warsaw is small. Dear allegedly unverifiable moyers: I see your commitment. My statistics counter also. I appreciate it twice, giving off two special places for your remarks – the spam folder and later the basket. Because the place for rubbish is always in the basket.

I am grateful for what fate gives me. I appreciate small things. I believe in good energy, love and human disinterest. I love myself. I love life and positive emotions. And, Dear Reader, I wish you with all my heart that you would be able to say the same at any time of the day or night.

You May Also Like

26 comments

Reply

W koronkach wyglądasz wspaniałe . Zazdroszczę tej pewności siebie zawsze taka byłaś ? Czy może się tego nauczyłaś a jak tak to gdzie ?

Reply

Olu, dziękuję! 🙂 :* Nie byłam. Kiedyś przepraszałam ludzi, za to że żyję. Chciałam każdemu „zrobić dobrze”. Życie intensywnie i systematycznie kopało mnie w tyłek ucząc, że nie można dawać się wykorzystywać. Mówią, że co nas nie zabija, to nas wzmacnia. I to prawda. Bardzo trudne sytuacje były mi potrzebne by zrozumieć, jak wielką siłę mam w sobie. Poza tym, jeżeli masz swoje pasje, zainteresowania, pracę i jesteś niezależna finansowo – to też na pewno bardzo pomaga i wpływa na Twoje podejście do rzeczywistości.

Reply

Wyglądasz fantastycznie, nie powiedziała bym że masz 30 lat! Na pierwszy rzut oka dała bym Tobie max i to aż aż 24- 25 😉

Reply

Klaudia, uwielbiam Cię hahahah 🙂 licznik niestety, albo właściwie stety codziennie tyka 🙂 Miło mi bardzo! 🙂

Reply

Zjawiskowo! 🙂

Reply

Ewo, Ty zawsze ze mną! Dziękuję bardzo! :*

Reply

Bardzo trafnie napisane. Od jakiegoś czasu śledzę Twojego bloga i te ostatnie teksty są życiowe i dają do myślenia. Czytając je mam przemyślenia co do mojego życia. Życzę Ci jak najlepiej 🙂

Reply

Kasia, you made my day! Jeżeli w jakikolwiek sposób tym, co napisałam sprawiłam choćby minimalną zmianę na lepsze u Ciebie (nawet w kwestii podejścia do życia) jestem bardzo szczęśliwa 🙂 <3 ja Tobie również! 🙂

Reply

Żeby za dużo nie pisac to…
Cudnie <3

Reply

Paweł, dziękuję! 🙂

Reply

Bycie pod prąd wymaga siły, odwagi i determinacji, ale w finale spotyka się zawsze z uznaniem i szacunkiem ze strony poważnych partnerów. Większość ludzi płynie z prądem, reagując elastycznie na zmianę jego kierunku i uważa to za niekwestionowaną mądrość życiową.
Chapeau bas !

Reply

Ireneusz, dziękuję za przeczytanie i konstruktywny komentarz! Cieszę się, że ktoś ma podobne podejście i rozumie dlaczego warto. Pozdrawiam! 🙂

Reply

Dziekuje za te teksty. Otwieraja mi oczy. Oby takich więcej 🙂

Reply

Paulina, miód na moje serce! <3 Ściskam!

Reply

„Uczucie mentalnej wolności jest jedną z najlepszych emocji w życiu. ”

Słusznie prawisz Anno.
Zapewne kazdy czytelnik w tym zdaniu znajdzie co innego, inaczej je zrozumie, ale nie zmiena to moim zdaniem znaczenia głownego:
Wolnośc jest w nas.
To chyba cytat z kazania św ks Jerzego Popiełuszki.

Reply

Dokładnie tak, bardzo mądry był z niego człowiek. Szkoda, że spotkał go tak okropny koniec… Dziękuję! Pozdrawiam!

Reply

Wyglądasz bosko. Suknia, buty, torebka i Ty. Komplet idealny. Oczywista oczywistość.

Reply

Bardzo dziękuję! 🙂

Reply

Zachwyciłam się tą sukienką!

Kochana wyglądasz w niej jak milion dolców, nie mogę się napatrzeć 🙂

Zapraszam na mój blog parentingowy

Reply

Daria, dziękuję pięknie! :*

Reply

Fantastycznie wyglądasz w tej sukience. Nie spodziewałam się, że masz trzydziestkę! Nie powiedziałabym!

Reply

Jagoda, dziękuję! You made my day 🙂

Reply

Naprawdę wiesz, jak pokreślić swoje kształty. Zjawiskowa sukienka!

Reply

Kamila, bardzo dziękuję! 🙂

Reply

Święta prawda Aniu. Bardzo się cieszę , że Cie poznałam i mogłam otrzymać te rady prosto w oczy. Wracam na Twojego bloga po czasie, ale obiecuję zostać, bo niejako wzmacniasz słowem. A ja potrzebuje w swoim życiu takiego ‚upancerzenia’.
Ściskam Cie mocno i przesyłam najwspanialsze życzenia! Urodzinowe i ogólnie, ogrom ciepła i pozytywnej energii kochana!

Reply

Olga! Jak mi miło, że zaglądasz i czytasz! Baaaardzo! 🙂 Jeżeli w jakikolwiek sposób, to co piszę Ci pomaga, to niesamowicie się cieszę! 🙂 Dziękuję bardzo i też mocno Cię ściskam!!! 🙂 :*

Leave a Reply

Your email address will not be published.